Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 

::Mikkal - Monolog:: by ~martak:iconmartak:



Mam dwadzieścia pięć lat. Dwadzieścia pięć… Kiedy odszedł, miałem osiemnaście. Siedem lat. Siedem cholernych lat. A czasami wydaje mi się, że jeszcze wczoraj siedzieliśmy razem w bibliotece… On i ja, razem. Tylko we dwóch…


Tamte trzy miesiące były najpiękniejszym okresem mojego dotychczasowego życia. Nie przesadzam; mimo, że od tamtej pory spotkało mnie szczęście, w które nie wierzyłem, że nadejdzie, dopóki faktycznie się nie zjawiło…  nic nie może się równać z tamtym okresem. Z tamtymi trzema miesiącami.


Nigdy wcześniej ani później nie byłem taki szczęśliwy, jak wtedy. Nigdy więcej nie czułem się taki bezpieczny, taki spełniony… Jak z Camillo.


Kocham Ailo. Kocham go całym sercem. Jest najlepszym, co mnie spotkało od śmierci Camillo. Dzięki Ailo znowu zacząłem żyć, odkryłem, że istnieje świat poza dnem, na którym się znalazłem i w które uparcie brnąłem, nie bacząc na konsekwencje, nie bacząc na cokolwiek. Ten świat – świat Ailo – stał się także moim światem. Mogę szczerze powiedzieć, że jestem szczęśliwy… Ale Camillo wciąż trwa w mojej podświadomości, w moim sercu. I nie sądzę, aby kiedykolwiek zniknął.


Camillo… Tłumacz, dorabiający sobie jako nauczyciel. Mimo mojego krótkiego okresu niewysłowionego szczęścia, czasami wolałbym, aby nigdy nie zaproponowano mu tej parszywej pracy w posiadłości Giovanniego Furiani, mojego ojca. Gdybyśmy się nigdy nie spotkali, być może Camillo żyłby do dzisiaj…


Albo gdybym nie był takim egoistycznym, lekkomyślnym gówniarzem…


Tak bardzo go pragnąłem. Jego uwagi, spojrzenia, dotyku… Jego delikatnych pocałunków, ciepłego głosu wymawiającego moje imię… Mikkal. To on mnie tak nazwał pierwszy. Dlatego przyjąłem to imię, kiedy rozpocząłem nowe życie w Terraclei – tym samym złożyłem mu hołd. Nic więcej nie mogłem dla niego zrobić… Nic innego mi po nim nie pozostało. Tylko imię… Imię, które Camillo zawsze wypowiadał z tą swoją czułością, ze słodyczą nie do opisania… Nikt inny nigdy więcej nie wymawiał mojego imienia tak, jak on. W sposób, który sprawiał, że przechodziły mnie rozkoszne ciarki,  który sprawiał, że robiłem dla niego wszystko, o co mnie poprosił. Tylko on jeden mógł zrobić ze mną, na co tylko miał ochotę.


Czasami wydaje mi się, że słyszę bicie jego serca gdzieś we mnie, głęboko w środku, na samym dnie mojej duszy… Mojej czarnej, zepsutej duszy, która wszystkim innym wydaje się czysta, nieskażona. Wtedy czuję się, jakby wciąż był przy mnie, jakby w dalszym ciągu towarzyszył mi w mojej wędrówce przez życie – przyjaciel, kochanek, wzór do naśladowania. Człowiek, którego kochałem całym sobą.  Człowiek, o którym nigdy nie byłem w stanie zapomnieć. Chociaż wspomnienia potrafią boleć… potrafią wrzynać się w mój umysł i serce tak dotkliwie, że chciałbym krzyczeć, krzyczeć na całe gardło i sprawić, by ów krzyk mnie oczyścił – z przeszłości, ze wspomnień… Ze wszystkiego.


Ale ja wciąż należę do niego. Wciąż jestem uwięziony gdzieś w cieniu jego serca, niezdolny, by kiedykolwiek się uwolnić. I tak naprawdę… Nie chcę tej wolności. On tam gdzieś jest, w tej ciemności, słyszę go, jak mnie czasem woła… Jak znów łagodnie wymawia moje imię. W tej ciemności część mnie pozostanie wraz z nim. Na zawsze, do samego końca.

©2009-2010 ~martak
:iconmartak:

Author's Comments

(c) Marta Kowal 2009.

Comments


love 1 1 joy 0 0 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 0 0
:iconx-holic:
...*przeczytała po raz n-ty i żałuje, że nie może dać fava jeszcze raz, a potem znowu i znowu* ;w; :heart:

--
:pride:Thousands of years ago
You were made for me, you know
:iconprince-of-puppets:
Bardzo mi się podoba, a końcówka chwyciła dogłębnie moje serducho.
Generalnie trochę w postać się wczułem XD'...
Imie Mikkal <3 (zrobie z tego swój pseudonim artystyczny :P).


W ogóle czytając, zauważyłem u Ciebie tendencje do zabawy powtórzeniami, którymi i ja się bawię pisząc. Tylko momentami wydaje mi się, że jest ich za dużo. Nie wiem jak jest u Ciebie, ja staram się nimi akcentować najważniejsze momenty.
Są fajnym środkiem artystycznym,i nadają wyrazu stylowi, jednak przesada nigdy nie jest wskazana ;)
:iconsjon:
Seing the text that young teacher (other pic) teaches ... Polish. ^_^

--


I am not bald! ... Just well streamlined ^_^
:iconjingoku-ai:
To jest naprawde piekny monolog. Sama pragne takiej milosci ( oczywscie bezskutecznie) uczucia jakie w tym tekscie opisalas sa idealne.(prawie sie poryczalam)
:iconx-holic:
Co ja będę mówić, łzy miałam w oczach, jak czytałam, a wiesz, że łatwo nie łzawię. >:3

Piękna, choć smutna historia, i dobrze napisany monolog. Rzekłam. ;p

:heart:

--
:pride:Thousands of years ago
You were made for me, you know
:iconlittle-jasper:
... haa...
to jest piękne... pięknie napisane... brzmi trochę jak wpis z pamiętnika.

hum... słów mi zabrakło żeby sie wypowiedzieć >_> fajnie byłoby kiedyś doświadczyć takiej miłości... z drugiej strony brzmi to tak idealistycznie, jak w jakiejś utopii...

Found in these Groups:

Not currently found in a Group

Details

October 29, 2009
4.6 KB

Statistics

6
3 [who?]
115 (0 today)
1 (0 today)

Share

Link
Thumb

Site Map